Warning: file_get_contents(http://hydra17.nazwa.pl/linker/paczki/meridiem.ten-podroz.bytom.pl.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /home/server154327/ftp/paka.php on line 5
obserwował tę dwójkę od momentu pojawienia się na cmentarzu; miał

-13-

na drinka. Rozstali się przy drzwiach. Przytulił ją delikatnie
Mark uśmiechnął się.
Ale uwaga Scotta Galbraitha skierowana była już zupełnie
- Ta-ta! Ta-ta!
Ból przeszył jej ciało. Nie mogła określić przyczyny, ale pragnęła go. Przebiegło
czuła się podobnie.
- Czy lady Helena zamierza w tym sezonie wprowadzić ją do towarzystwa? - spytała Oriana. - Będzie ozdobą salonów, z pewnością jest w wieku, kiedy nie potrzebuje się już guwernantki.
Wyprostowała się, otrzepała brudne od ziemi ręce i spojrzała z podziwem na swoją pracę. W ciągu minionego tygodnia posadziła rabaty jednorocznych kwiatów na całym trawniku od frontu. W skrzynkach na galerii pyszniły się czerwone begonie.
- Nie żartuj, młodzieńcze, wcale na to nie liczę. Przyje¬chałam, bo chcę porozmawiać z tobą w ważnej sprawie - odparła krótko ciotka.
Pani Stoneham, pięćdziesięcioletnia kobieta o przyjemnej powierzchowności i włosach lekko oproszonych siwizną, siedziała w salonie swojego domku w małej wiosce Abbots Candover i zajmowała się szyciem, gdy rozległo się głośne pukanie do drzwi wejściowych. Podeszła do okna i ku swojemu zdumieniu ujrzała Clemency Hastings, która w ubru¬dzonym i pogniecionym ubraniu zsiadała właśnie z wozu. Pani Stoneham zauważyła, że nie ma bagaży - trzymała w ręku jedynie małą torbę podróżną.
Podjęła decyzję; chciała być jego kochanką dzisiaj, jutro, tak długo, jak on
- Za to przywykłam, by mnie ignorowano i dręczono - stwierdziła z goryczą dziewczyna. - Nieustannie mówi mi się, co mam włożyć, o czym wolno mi myśleć i za kogo powinnam wyjść za mąż! Od śmierci taty nie pamiętam ani jednego przypadku, by mama mnie posłuchała, nie wspomi¬nając już o poważnym traktowaniu na co dzień.
Oriana okazała gorliwe, niemal perwersyjne, zaintereso¬wanie losem Clemency.
Oriana odwróciła twarz, żeby ukryć uśmiech politowania. Ani przez chwilę nie wierzyła, że Mark odczuwa cokolwiek poza dyskretną pogardą dla tej biednej istoty. Jednak na razie wolała mieć Adelę po swojej stronie. Dodała więc:

strony było podejmowanie tematu wykluczającego z rozmowy

z kimś o tym porozmawiać!
Tak więc, panno Tyler, moje ostatnie pytanie brzmi:
wspomniałem, Ŝe jest świetna.

- Santos, proszę. Musisz mi pomóc, nie mam do kogo się zwrócić.

Poddanie się nie leżało w jej naturze. Gdyby było inaczej, nie
nie uderzyła w nic na tyle mocno, by się naprawdę poharatać.
gdzieś to poczucie nienaturalnego niepokoju, które kiedyś

- Możliwe - odparła kobieta po namyśle. - Jednak nie widzę powodu, abyś od razu podawała mu swój adres. Możesz poprosić, by pisał do ciebie na numer skrzynki pocztowej albo zamieścił następne ogłoszenie.

378
robisz. Nie lubię być manipulowana.
Musnął palcami krzywiznę jej piersi, robiąc kółka wokół obu